25 stycznia

Biocosmetics: maska algowa do pielęgnacji skóry w okolicy oczu


Seria kosmetycznych inspiracji zostanie zapoczątkowana recenzją produktu pielęgnacyjnego do skóry w okolicy oczu. Mowa tutaj o kosmetyku z profesjonalnej linii firmy Biocosmetics: Peel - off mask for eyes, a więc masce algowej dla kobiet i mężczyzn w każdym wieku; do pielęgnacji bardzo delikatnej skóry w okolicy oczu.

sucha skóra


Wybór padł na tę właśnie maskę z jednej głównej przyczyny, a mianowicie przeszukując otchłań internetu, jeszcze przed dokonanym zakupem, nie natknęłam się na zbyt wiele recenzji na jej temat. Jednak ciekawość poznawcza spowodowała, że postanowiłam zakupić kota w worku i stać się egzemplarzem doświadczalnym, w szczególności, iż w internecie pojawiały się informacje, że produkt ten używany jest w gabinetach kosmetycznych.

Aby nie dublować informacji zawartych na opakowaniu pominę rozpisywanie się na temat wszelkich wskazań co do zastosowania maski i poniżej umieszczam zdjęcie zawierające oryginalny opis, sposób przygotowania oraz skład zamieszczony przez producenta bezpośrednio na opakowaniu.

pielęgnacja


Koniecznie w tym miejscu muszę zaznaczyć, iż jestem posiadaczką bardzo delikatnej skóry w okolicy oczu. Jest ona cienka, podatna na szybkie wysuszenie i powstawanie zmarszczek, a przede wszystkim niesamowicie wrażliwa, skłonna do alergii. Dlatego też znalezienie produktów pod oczy, które maksymalnie nawilżą moją skórę, ale nie podrażnią i nie uczulą, jest nieustanną przeprawą przez mękę. Jak zwykle przed zastosowaniem nowego kosmetyku pod oczy, byłam pełna obaw i wątpliwości, jednak w przypadku tej maski niesłusznie.

cienie pod oczami

PRZYGOTOWANIE:
Po wymieszaniu proszku z wodą w proporcjach podanych przez producenta, szybko nakładam grubą warstwę maski w okolicy pod oczami (produkt pozostawiony bez nadzoru dość szybko gęstnieje).

NOSZENIE MASKI:
Maskę zostawiam na prawie 40 minut, a zatem na dłuższy czas niż ten, który jest zalecany na opakowaniu (15-20 minut). Mogę sobie na to pozwolić, ponieważ w trakcie jej noszenia nie czuję żadnego dyskomfortu w postaci pieczenia czy swędzenia.


ŚCIĄGANIE MASKI:
Tego etapu za pierwszym razem bałam się najbardziej, gdyż według producenta powinniśmy oderwać maskę zaczynając od jej brzegów, a jak wiadomo, w przypadku masek peel-off, odrywanie nie zawsze jest przyjemne. Jednak ta maseczka, w miejscach w których zostanie jej nałożone dużo, odchodzi bardzo gładko i przyjemnie. Tam, gdzie nakładam cieńszą warstwę, niestety nie jestem w stanie jej zerwać. Z pomocą przychodzi mi wówczas namoczony ręczniczek oraz płatki kosmetyczne nasączone wodą różaną, dzięki którym z łatwością zmywam pozostałości po masce.

pielęgnacja skóry suchej

EFEKTY:
Skóra pod oczami jest rzeczywiście miękka i nawilżona - jest to jeden z efektów, który zauważam zaraz po ściągnięciu maski. Nie trzeba od razu nakładać kremu pod oczy, gdyż nie czuć napięcia skóry czy też jej przesuszenia.
Stosując regularnie maseczkę (a więc trzy razy w tygodniu) nie zauważyłam, aby moje cienie pod oczami były bardziej rozjaśnione, jednak moje zaciemnienia są uwarunkowane genetycznie, nie wynikają zaś z trybu życia, który prowadzę.
Uważam zatem, że w przypadku dziewczyn, które posiadają poranną opuchliznę skóry wokół oczu lub w ostatnim czasie się nie wysypiają, ta maseczka sprawdzi się genialnie i zniweluje powyższe problemy. Należy jednak pamiętać, że na samej maseczcze nie możemy oczywiście polegać, gdyż obowiązkowo powinnyśmy stosować krem pod oczy.

Maseczka zatem w końcowym rozrachunku dostaje pozytywną ocenę i trafia do mojej pielęgnacji na stałe, dopóki nie znajdę jej ewentualnego, lepszego zamiennika.
Poniżej podsumowanie wszystkich plusów oraz minusów maseczki:
+ cena (swoją maseczkę kupiłam dokładnie za 7,99zł na Allegro),
+ pojemność (za powyższą cenę mamy 25g dobroci - według producenta powinno nam to wystarczyć na około 25 zabiegów),
+ widoczne i odczuwalne nawilżenie skóry, + skóra jest mięciutka i przyjemna w dotyku, + nie uczula nawet bardzo wrażliwej skóry.

+/- według proporcji zalecanych przez producenta (1 łyżeczka proszku + 2 łyżeczki wody) powstaje nam duża ilość gotowej maseczki do nałożenia - znaczna jej część się niestety marnuje i jesteśmy zmuszone ją wyrzucić, jednak ja jako posiadaczka skóry mieszanej, nakładam ją na całą twarz. Nie zapycha, a skóra tak jak w przypadku skóry pod oczami, staje się miękka i nawilżona, gotowa do przyjęcia kremu. - maseczkę musimy przygotować sami. Jest to niestety jej minus, gdyż należy poświęcić czas na jej dokładne rozmieszanie, tak aby zniknęły wszystkie grudki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz